Anna
1/5
Bardzo dobra galeria, którą odwiedzamy i robimy zakupy od początku jej istnienia. Nie byliśmy jeszcze po otwarciu nowego skrzydła ale zawitamy do Kłodzka niebawem i w nowo otwartych sklepach z pewnością zrobimy zakupy. Wielki plus dla Państwa za rozbudowę i poszerzanie oferty sklepów.
Jest jednak jeden problem, który od kilku tygodni spędza nam sen z powiek. Miałam sprawę przemilczeć ale postanowiliśmy z mężem, że jednak kilka słów napiszę.
A mianowicie: jedno z kwietniowych popołudni, wchodzimy do galerii w Kłodzku wejściem obok Empiku. Kilka metrów przed nami idzie kobieta w zaawansowanej ciąży, prowadzi za rękę 2-3 letniego chłopczyka. I nagle widzimy takie coś: obok telebimu przy Empiku mija tę kobietę ochroniarz, idzie i nie patrzy na nic, idzie na siłę i potrąca ciężarną kobietę z dzieckiem. !!!!!!! Dziewczyna dosłownie odbiła się od ściany między Empikiem a sklepem odzieżowym, prawie upadła. Szok i niedowierzanie !!!!!! A ten typ nawet nie zareagował !!!!! Jakby to zrobił specjalnie !!!! To się nie mieści w głowie !!!! No po prostu odebrało nam mowę.
Po około 2 godzinach usiedliśmy z mężem w kawiarni. Nagle pojawia się ten sam pseudo ochroniarz. Idzie, snuje się wręcz środkiem pasażu znudzony, nie patrzy na nic i na nikogo, jakby cały korytarz był wyłącznie dla niego. Staje, rozgląda się, drapie się a po plecach a to po głowie a to po nogach, po chwili zaczyna robić jakąś mini gimnastykę. Jakaś grupka młodzieży zaczyna nagrywać go smartfonami. Ochroniarz nic nie robi sobie z tego, że blokuje korytarz, wyraźnie blokuje przejście. Nagle ruszył z miejsca ale tylko kilka kroków powłócząc nogami, po czym staje sobie w najlepsze, nadal na samym przejściu i chyba w najbardziej ruchliwej części galerii - przy strefie gastronomicznej, wyciąga telefon, okulary w charakterystycznych czerwonych oprawkach i na 25 minut traci kontakt z rzeczywistością, zaczyna bawić się telefonem.
No czegoś takiego to jeszcze nie widzieliśmy w żadnym innym miejscu.
Jak to możliwe żeby ktoś kto pracuje jako ochroniarz w takim miejscu zachowywał się w taki sposób ?
Czy nikt tego nie kontroluje ? Nie ma żadnego nadzoru jak się zachowują, czym się zajmują i jak traktują klientów pracownicy ochrony Przecież są widoczne kamery zainstalowane w wielu miejscach w galerii Twierdza, czy nikt z pozostałych pracowników ochrony nie widzi jak zachowuje się ten człowiek, który powinien dbać o porządek i bezpieczeństwo na terenie galerii ? Nie widzi tego jakiś przełożony/kierownik ? Kto zatrudnił w ogóle kogoś takiego i pozwala na takie zachowanie ?
To niedopuszczalne !!!!
Widzieliśmy wielokrotnie tego człowieka robiąc zakupy i jego nietypowe zachowania ale to co ujrzeliśmy tamtego dnia przeszło wszelkie granice.
Dlaczego nikt z władz galerii nie reaguje, dlaczego jest zatrudniany taki ktoś ?
Niestety, nie znamy personaliów tego “ochroniarza”, to indywiduum nie miało identyfikatora z imieniem.
Ale to starszy człowiek, wiek miedzy 60 a 70 lat, niewysoki, z charakterystyczną „kozią bródką” i te okulary w czerwonych oprawkach, które wyjął z kieszeni żeby przez prawie pół godziny pobawić się telefonem bardzo rzuciły się w oczy.
Bądźmy szczerzy. Niestety, ochrona w galerii Twierdza, mówiąc kolokwialnie „leży”, panowie radzą sobie słabo ale ten „ochroniarz z kozią bródką” psuje opinię kłodzkiej galerii tak, że to może być już nie do odbudowania, przecież to takie popularne miejsce.
Naprawdę mocny niepokój budzi zatrudnienie takiej osoby do ochrony obiektu a jeszcze większy brak reakcji na jego zachowania ze strony władz galerii.
I dlatego, drodzy Państwo tylko jedna gwiazdka.
Nie można udawać, że nie widzi się pewnych rzeczy, nie można nie reagować na takie zachowania.
Z pozdrowieniami,
Stali Klienci Galerii Twierdza - Anna i Piotr.